03.04.2004
: corelia.blog.pl | Dra'gon obserwuje...
...księga gości...
. . . .

>


. . . .


bojkot Agory



acapella.pl

a gdzis tam cos tam
JA: Bejbe, jezeli jestes tym co jesz, to jestes szybka, tania i latwa.
ONA: A jak ja dziś zjadłam sałatkę z serem feta, papryką, ogórkiem i pomidorkiem itp. to co?
JA: to znaczy ze jestes tlusta i ostra, czerwona na twarzy i odbijasz sie caly dzien
skomentuj (3)


Giant Killer Agnyeska Radłansky!
Ja tam fanem tenisa wielkim nie jestem. Zwłaszcza kobiecego. Ja tam lubię sobie popatrzeć na morderczy pojedynek Federera z Hewittem i to mi styknie. Uważam tenis za jeden z najcięższych dyscyplin sportowych. Ciągła gra, do póki stoisz na korcie możesz wygrać. Gra się do końca. W damskim tenisie bardziej interesowały mnie babeczki niż sama gra. Ale cieszę się ogromnie jak widzę naszą Agnieszkę Radwańską pokonującą Szarapową (numer jeden) czy Kuzniecową (numer dwa, Aga ma.. 19?). I przyznam, że Polka do pięknych nie należy, ale grać potrafi i to jej chwała. Ale do rzeczy. Czytam sobie, że jakiś magazyn (amerykański) uznał przyszłą przeciwniczkę Radwańskiej za najseksowniejsza tenisistkę, jakby to miało jej w jakiś sposób pomóc (nie pomoże). Szukam, szukam i.. znalazłem (patrz zdjęcie).

Daniela Hantuchova
Jeżeli to jest szczyt piękna i urody, to ja proszę państwa olewam amerykańskie magazyny, damski tenis i zagłębiam się w facetów zasuwających pięć forsownych setów. Piękne panie wolę na żywo i bez anoreksji. Dobranoc i Go Agnyeska!












-



 
skomentuj (2)


California 2020
Byl uroczy, sloneczny dzien. 13 letni Franek, emigrant z Polski z tesknieniem wypatrywal brzozek i wierzb na horyzoncie. Zasmuony faktem ich braku rozgladal sie za otaczajacymi go amerykanskimi dziewczynami. A bylo na co popatrzec.
-Czesc, jak sie masz? - Zapytal Franek nienaganna angielszczyzna z nietutejszym akcentem (w 2020 polskie szkoly uczyly angielskiego a nie samej zbednej gramatyki).
-Kim jestes?
-Jestem Franek. Chcesz zostac moja dziewczyna?
-Nie rozumiem.
-No czy zostaniesz moja dziewczyna. Bede cie trzymal za reke, kupowal lody waniliowe, opowiadal wiersze i bronil cie bede.
-Masz na mysli partnerke seksualna?
-Nie mowilem nic o seksie.
-To by nie bylo seksu miedzy nami?
-Nie wiem, moze. Ale czy to takie wazne?
-Nie wiem, moze, a nie? - Dziewczyne bardzo zdziwil, ten nietutejszy chlopak o okraglych rysach i pieknym, szczerym slowianskim usmiechu (chodz oczywiscie nie wiedziala, ze to co widzi nazwane jest szczerym slowianskim usmiechem).
-Moja tata mowi, ze na seks przyjdzie kiedys czas. Ze narazie wazne sa lody waniliowe i spacery.
-A kto to jest tata?
-Nie wiesz kto to jest tata?
-Taki pan co podwozi mnie do szkoly codziennie?
-Zapytaj sie mamy, ona wie.
-Nie mam mamy. To znaczy jest taka pani i taki pan, i jak bylam mala to mowilam na nich mama i tata ale u nas juz tak nie wolno.
-Motyla noga! - zdziwil sie Franek - jak to?
-No nie mozna i tyle. Smiesznie mowisz, skad jestes?
-Z Polski. To w Europie. Wiesz gdzie to?
-Niee.
-To ci opowiem kiedys.
-Dobra. Czy juz jestem twoja dziewczyna?
-Chyba tak. Idziemy do parku?
-Nie wiem. A po co?
-Bo parki sa ladniejsze niz drogi. Bo ptaki sa fajniejsze niz samochody, a kwiaty przyjemniejsze niz spaliny. Tak mowi dziadek.
-To chodz!.. Jaki dziadek?
-No dziadek, tato mojego taty. A co, ty juz nie masz?
-Nie mam. Moja opiekunka.. - dziewczynka obrocila sie nerwowo wokol siebie - Moja mama powiedziala, ze jej tato ma juz dosc i jedzie do szpitala w ostatnia podroz. I juz go nie widzialam.
-Przykro mi. Moj dziadek zyje i nawet kasztany zbiera.
-A co bedziemy potem robic? Zbierac kasztany?
-Tu chyba nie ma kasztanow. Ale moge ci nazrywac kwiatkow.
-Ale potem potem.
-Kiedy potem.
-No jak juz duza bede i ty duzy bedziesz.
-No na przyklad mozesz zostac moja Zona.
-Zona?
-No jasne.
-A co to znaczy.
-To samo co teraz, ale z Bogiem. I bede mogl cie calowac. - Franek, mimo, ze chlopakiem byl bystrym jak na swoj wiek i tak sie nieco zaczerwienil.
-Aha. A ja nie wierze w Boga. Chyba.
-Jak to?
-No bo w szkole mowili, ze Boga nie ma.
-Bog jest. Popatrz tam.
-Na co.
-Na wszystko.
-Nie rozumiem.
-Zrozumiesz. Chodz.

Z dedykacja dla pana gubernatora Californii, Arnolda Schwartzeneggera, ktory to podpisal ustawe zakazujaca uzywania w podrecznikach szkolnych taki slow jak 'mama', 'tata' czy 'maz' i 'zona'. A wszystko to aby nie urazic pedalow. Brawo panie "Republikaninie". Teraz chlopcy moga uzywac szatni dziewczynek (jezeli ma taka potrzebe) i odwrotnie, ale bedzie "rownosc" plci, co nie? Czy za kilkanascie lat za zdanie "normlana rodzina to kochajacy sie mezczyzna i kobieta oraz ich dzieci" pojdzie sie do wiezienia? Bo posade nauczycielska stracisz juz dzis.
skomentuj (2)


zostalo 4 dni do ostatecznego rozwiazania
//Majac na GG status:
"4 dni do najwazniejszej nocy w roku!"
..................//

Ona: Czemu najważniejszej?
Ja: jak to. nie wiesz co bedzie 17 listopada 2007 roku? nostradamus o tym pisal
Ona: nie nie wiem
Ja: a nostradamusa czytalas?
Ona: nie nie czytałam
Ja: a apokalipse wg sw.jana?
Ona: z tego co wiem też raczej nie. juz sie załamałeś czy jeszcze nie?
Ja: hm, naprawde nie wiesz.... matko :D
Ona: no mów wreszcie
Ja: no 17 XI jest zetkniecie sie dwoj swiatow
Ja: laickiego i katolickiego, wschodniego i zachodniego, technicznego i silowego, mlodziutkiego i nieco starszego...
Ja: czaisz? o klucz do krainy wiecznej pamieci i czci
Ja: tylko dla wybrancow
Ja: kumasz A***a?
Ja: KUMASZ?!?!?!
Ona: ja napewno nie jestem w grupie tych wybrańców hehe
Ja: nie jestes w tej grupie, ja tez nie
Ja: oni sa wybrancami ludzi
Ona: :)
Ja: 25 dzielnych wojow i ich wodz flamand zwany lwem
Ona: dobra za skomplikowane jak dla mnie
Ja: wcale nie
Ja: posluchaj
Ona: słucham
Ja: najdzielniejsi z dzielnych wojow stocza boj o klucz do krainy pamieci i chwaly, a dowodzic bedzie flamand zwany lwem
Ja: boj stocza na pieknej i starej arenie
Ja: Deo Arena Silesia w krainie Kunninshutte, co znaczy Swiatynia Krola Hefajstosa
Ja: juz rozumiesz A******a?
Ona: tyle? dobra powiedzmy że przyjełam do wiadomości
Ja: ale wiesz o co chodzi
Ja: 25 wojow,z tego 11 najlepszych oraz ich wodz pojda walczyc o wejscie do krainy chwaly
Ona: no co czytam przecież
Ja: kumasz? juz?
Ja: dzieki magicznym przekaznikom cala walke zobaczy cala nasza kraina
Ona: czasami jak z tobą gadam mam wrażenie jakbyś był na wiecznym haju
Ja: o dzizas
Ona: to ma jekies przełożenie na nasząż rzeczywistość?
Ja: no jasne! calkowite przelozenie absolutne!
Ja: pewnie tez, dzieki prekaznikom bedziesz ogladac ten wiekopomny pojedynek
Ona: jakie przelozenie?
Ona: kurwa jakiś mecz masz w telewizji?
Ja: 17 listopada roku panskiego 2007..
Ona: nie wiem co ty do mnie mówisz sory
Ja: wlasnie mecz!
Ja: polska - belgia
Ja: jak wygramy to pierwszy raz w historii zagramy w mistrzostwach europy :D
Ja: przeciez mowie o tym caly czas
Ona: nie trzeba było tak od razu?
Ja: no przeciez mowie
Ona: nie to powiedziałam ja
Ja: no a o czym ja mowie caly czas?
skomentuj (3)


murzyn z sarmacką dusza*
Nazywam się Kevin. Kevin Okanga-Ajwang i jestem Polakiem - przedstawia się nienaganną polszczyzną młody piłkarz angielskiej drużyny Burnley. Czarnoskóry zawodnik właśnie odmówił Anglikom, którzy chcieli go powołać do jednej z młodzieżowych drużyn narodowych. Powód? "Moim największym marzeniem jest gra w reprezentacji, ale Polski" - wyjaśnia Kevin.

"Mój syn odrzucił zaproszenie od angielskiej federacji, bo nie wyobraża sobie gry w innych barwach niż polskich. Urodził się przecież i wychował w Bydgoszczy. Do Anglii przyjechaliśmy dopiero dwa lata temu" - opowiada William Okanga-Ajwang, ojciec Kevina, który z pochodzenia jest Kenijczykiem.

Kevin zdaje sobie sprawę, że gdyby przyjął propozycję Anglików, miałby przed sobą olbrzymie perspektywy na zrobienie wielkiej kariery. "Wiem, że z tego punktu widzenia to byłby dla mnie idealny wybór. Ale ja praktycznie całe życie spędziłem w Polsce i serce podpowiada mi, że liczy się tylko gra z białym orzełkiem na piersi. Po prostu wolę być Polakiem niż Anglikiem" - mówi stanowczo utalentowany piłkarz.
--------
Teraz trzeba wyslac do angli jakiegos ciecia, niech zobaczy do czego chlopak sie nadaje i jezeli spelni wymagania polskich selekcjonerow to bierzmy go.
Jest tez taki jeden gostek nazywa sie Benjamin, na nazwisko Starosta. Po polsku chyba nie mowi, ale jest swietnym mlodym obronca i juz gra z orlem na lewej piersi (w mlodziezowce).

* - sarmacka dusza zobowiazuje. trzeba umiec tez wypic wiecej niz dwa kieliszki jakiegos syfiastego likieru..
skomentuj (1)


pono zbliża się armageddon a Stonesi dalej napierdalają z klasą
.....nie znoszę. Nie lubię ludzi niedobrych, którzy samą swoją obecnością potrafić zatruć atmosferę. Są ludzie źli, którzy są źli i ludzie źli, którzy myślą, że są zajebiści. Ci pierwsi są okay. Człowiek stawia sprawę jasno: jestem kutasem wiec albo mnie takim tolerujesz albo wypieprzaj. Takich mogę zaakceptować. Niektórzy to moi osobiści znajomi. W końcu „Prawda (szczerość) ponad wszystko”. Najgorsze są zakłamane suki, które pięć litrów gęstego zielonego jadu opakują w zlepek słodkich manier, kiepskiego żartu, głupiej zasady savoir-vivre’u czy jakiegoś niedomówienia. Takich ludzie, omijajcie szerokim łukiem (vel traktujcie z łuku, bynajmniej nie kupidyna, raczej takiego jak w filmie Rambo). Bo tak pieprzyć jak one, nigdy się nie nauczycie więc ich bronią nie wygracie, a wszelkiego „ja cię dziewczyno po prostu nie lubię” ona nie zrozumie i zacznie drążyć temat.

Nie lubię ludzi, którzy zawodowo zajmują się narzekaniem. Albo mają takie hobby, albo chuj wie co. Wszystko źle. Robimy Euro 2012 przejebane. Nie robimy – jak zwykle. Czyli przejebane. W sporcie jak zwykle masakra, w polityce gnój po staremu, społeczna moralność leży, wszyscy wyjeżdżają za granicę, poziom nauczania spada, poziom nauczania rośnie (sic!), w tv nic nie ma, moje życie jest do dupy, co robimy, znowu pijemy piwo, nie mam kasy, jak można nosić białe skarpetki, za gorąco, za zimno, kurwa słońce, kurwa gdzie to słońce. A to dlatego, że chciało by się powiedzieć: ‘gdzie ktoś kto mnie pokocha i dobrze przeleci’, ale się nie ma na to odwagi, dlatego trzeba obrać taktykę złośliwego i zgorzkniałego sucza.

Przestać narzekać. Zacząć kochać to co dookoła.
skomentuj (11)



: linki :
pompon super smok!

: moje :
1046883 gg
e-mail

: blog :
Prawy sierpowy lewicę w ryj
Szut robi z glowy potrzebną Lobotomię
Solo-ny kiedyś zrobił mi pistoletem dziure w nosie
Żona pewnego pana z perspektywy kobiety
Gul'dan onanista nekrofil dendrofil analny mściciel
Magdalena studiuje prawo ale potrafi sie śmiać
Ruda ..i Bóg stworzył kobietę. A potem poszedł na wódkę
Opierniczony popełnił z kobiety żonę i się żali
Mich przygody Pana Michała z Łodzi



_______
archiwum:
2008
luty
styczeń
2007
listopad
lipiec
czerwiec
marzec
2006
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


  Są kobiety niezwykłe. Za wszystkie inne zapłacisz kartą Mastercard.
corelia.blog.pl
All rights reserved by Dra'gon.