|
: corelia.blog.pl | Dra'gon obserwuje... | |
| ...księga gości... . . . . > . . . .
|
a gdzis tam cos tam JA: Bejbe, jezeli jestes tym co jesz, to jestes szybka, tania i latwa. ONA: A jak ja dziś zjadłam sałatkę z serem feta, papryką, ogórkiem i pomidorkiem itp. to co? JA: to znaczy ze jestes tlusta i ostra, czerwona na twarzy i odbijasz sie caly dzien skomentuj (3) Giant Killer Agnyeska Radłansky! Ja tam fanem tenisa wielkim nie jestem. Zwłaszcza kobiecego. Ja tam lubię sobie popatrzeć na morderczy pojedynek Federera z Hewittem i to mi styknie. Uważam tenis za jeden z najcięższych dyscyplin sportowych. Ciągła gra, do póki stoisz na korcie możesz wygrać. Gra się do końca. W damskim tenisie bardziej interesowały mnie babeczki niż sama gra. Ale cieszę się ogromnie jak widzę naszą Agnieszkę Radwańską pokonującą Szarapową (numer jeden) czy Kuzniecową (numer dwa, Aga ma.. 19?). I przyznam, że Polka do pięknych nie należy, ale grać potrafi i to jej chwała. Ale do rzeczy. Czytam sobie, że jakiś magazyn (amerykański) uznał przyszłą przeciwniczkę Radwańskiej za najseksowniejsza tenisistkę, jakby to miało jej w jakiś sposób pomóc (nie pomoże). Szukam, szukam i.. znalazłem (patrz zdjęcie). ![]() Jeżeli to jest szczyt piękna i urody, to ja proszę państwa olewam amerykańskie magazyny, damski tenis i zagłębiam się w facetów zasuwających pięć forsownych setów. Piękne panie wolę na żywo i bez anoreksji. Dobranoc i Go Agnyeska! - skomentuj (2) California 2020 Byl uroczy, sloneczny dzien. 13 letni Franek, emigrant z Polski z tesknieniem wypatrywal brzozek i wierzb na horyzoncie. Zasmuony faktem ich braku rozgladal sie za otaczajacymi go amerykanskimi dziewczynami. A bylo na co popatrzec. -Czesc, jak sie masz? - Zapytal Franek nienaganna angielszczyzna z nietutejszym akcentem (w 2020 polskie szkoly uczyly angielskiego a nie samej zbednej gramatyki). -Kim jestes? -Jestem Franek. Chcesz zostac moja dziewczyna? -Nie rozumiem. -No czy zostaniesz moja dziewczyna. Bede cie trzymal za reke, kupowal lody waniliowe, opowiadal wiersze i bronil cie bede. -Masz na mysli partnerke seksualna? -Nie mowilem nic o seksie. -To by nie bylo seksu miedzy nami? -Nie wiem, moze. Ale czy to takie wazne? -Nie wiem, moze, a nie? - Dziewczyne bardzo zdziwil, ten nietutejszy chlopak o okraglych rysach i pieknym, szczerym slowianskim usmiechu (chodz oczywiscie nie wiedziala, ze to co widzi nazwane jest szczerym slowianskim usmiechem). -Moja tata mowi, ze na seks przyjdzie kiedys czas. Ze narazie wazne sa lody waniliowe i spacery. -A kto to jest tata? -Nie wiesz kto to jest tata? -Taki pan co podwozi mnie do szkoly codziennie? -Zapytaj sie mamy, ona wie. -Nie mam mamy. To znaczy jest taka pani i taki pan, i jak bylam mala to mowilam na nich mama i tata ale u nas juz tak nie wolno. -Motyla noga! - zdziwil sie Franek - jak to? -No nie mozna i tyle. Smiesznie mowisz, skad jestes? -Z Polski. To w Europie. Wiesz gdzie to? -Niee. -To ci opowiem kiedys. -Dobra. Czy juz jestem twoja dziewczyna? -Chyba tak. Idziemy do parku? -Nie wiem. A po co? -Bo parki sa ladniejsze niz drogi. Bo ptaki sa fajniejsze niz samochody, a kwiaty przyjemniejsze niz spaliny. Tak mowi dziadek. -To chodz!.. Jaki dziadek? -No dziadek, tato mojego taty. A co, ty juz nie masz? -Nie mam. Moja opiekunka.. - dziewczynka obrocila sie nerwowo wokol siebie - Moja mama powiedziala, ze jej tato ma juz dosc i jedzie do szpitala w ostatnia podroz. I juz go nie widzialam. -Przykro mi. Moj dziadek zyje i nawet kasztany zbiera. -A co bedziemy potem robic? Zbierac kasztany? -Tu chyba nie ma kasztanow. Ale moge ci nazrywac kwiatkow. -Ale potem potem. -Kiedy potem. -No jak juz duza bede i ty duzy bedziesz. -No na przyklad mozesz zostac moja Zona. -Zona? -No jasne. -A co to znaczy. -To samo co teraz, ale z Bogiem. I bede mogl cie calowac. - Franek, mimo, ze chlopakiem byl bystrym jak na swoj wiek i tak sie nieco zaczerwienil. -Aha. A ja nie wierze w Boga. Chyba. -Jak to? -No bo w szkole mowili, ze Boga nie ma. -Bog jest. Popatrz tam. -Na co. -Na wszystko. -Nie rozumiem. -Zrozumiesz. Chodz. Z dedykacja dla pana gubernatora Californii, Arnolda Schwartzeneggera, ktory to podpisal ustawe zakazujaca uzywania w podrecznikach szkolnych taki slow jak 'mama', 'tata' czy 'maz' i 'zona'. A wszystko to aby nie urazic pedalow. Brawo panie "Republikaninie". Teraz chlopcy moga uzywac szatni dziewczynek (jezeli ma taka potrzebe) i odwrotnie, ale bedzie "rownosc" plci, co nie? Czy za kilkanascie lat za zdanie "normlana rodzina to kochajacy sie mezczyzna i kobieta oraz ich dzieci" pojdzie sie do wiezienia? Bo posade nauczycielska stracisz juz dzis. skomentuj (2) zostalo 4 dni do ostatecznego rozwiazania //Majac na GG status: "4 dni do najwazniejszej nocy w roku!" ..................// Ona: Czemu najważniejszej? Ja: jak to. nie wiesz co bedzie 17 listopada 2007 roku? nostradamus o tym pisal Ona: nie nie wiem Ja: a nostradamusa czytalas? Ona: nie nie czytałam Ja: a apokalipse wg sw.jana? Ona: z tego co wiem też raczej nie. juz sie załamałeś czy jeszcze nie? Ja: hm, naprawde nie wiesz.... matko :D Ona: no mów wreszcie Ja: no 17 XI jest zetkniecie sie dwoj swiatow Ja: laickiego i katolickiego, wschodniego i zachodniego, technicznego i silowego, mlodziutkiego i nieco starszego... Ja: czaisz? o klucz do krainy wiecznej pamieci i czci Ja: tylko dla wybrancow Ja: kumasz A***a? Ja: KUMASZ?!?!?! Ona: ja napewno nie jestem w grupie tych wybrańców hehe Ja: nie jestes w tej grupie, ja tez nie Ja: oni sa wybrancami ludzi Ona: :) Ja: 25 dzielnych wojow i ich wodz flamand zwany lwem Ona: dobra za skomplikowane jak dla mnie Ja: wcale nie Ja: posluchaj Ona: słucham Ja: najdzielniejsi z dzielnych wojow stocza boj o klucz do krainy pamieci i chwaly, a dowodzic bedzie flamand zwany lwem Ja: boj stocza na pieknej i starej arenie Ja: Deo Arena Silesia w krainie Kunninshutte, co znaczy Swiatynia Krola Hefajstosa Ja: juz rozumiesz A******a? Ona: tyle? dobra powiedzmy że przyjełam do wiadomości Ja: ale wiesz o co chodzi Ja: 25 wojow,z tego 11 najlepszych oraz ich wodz pojda walczyc o wejscie do krainy chwaly Ona: no co czytam przecież Ja: kumasz? juz? Ja: dzieki magicznym przekaznikom cala walke zobaczy cala nasza kraina Ona: czasami jak z tobą gadam mam wrażenie jakbyś był na wiecznym haju Ja: o dzizas Ona: to ma jekies przełożenie na nasząż rzeczywistość? Ja: no jasne! calkowite przelozenie absolutne! Ja: pewnie tez, dzieki prekaznikom bedziesz ogladac ten wiekopomny pojedynek Ona: jakie przelozenie? Ona: kurwa jakiś mecz masz w telewizji? Ja: 17 listopada roku panskiego 2007.. Ona: nie wiem co ty do mnie mówisz sory Ja: wlasnie mecz! Ja: polska - belgia Ja: jak wygramy to pierwszy raz w historii zagramy w mistrzostwach europy :D Ja: przeciez mowie o tym caly czas Ona: nie trzeba było tak od razu? Ja: no przeciez mowie Ona: nie to powiedziałam ja Ja: no a o czym ja mowie caly czas? skomentuj (3) murzyn z sarmacką dusza* Nazywam się Kevin. Kevin Okanga-Ajwang i jestem Polakiem - przedstawia się nienaganną polszczyzną młody piłkarz angielskiej drużyny Burnley. Czarnoskóry zawodnik właśnie odmówił Anglikom, którzy chcieli go powołać do jednej z młodzieżowych drużyn narodowych. Powód? "Moim największym marzeniem jest gra w reprezentacji, ale Polski" - wyjaśnia Kevin. "Mój syn odrzucił zaproszenie od angielskiej federacji, bo nie wyobraża sobie gry w innych barwach niż polskich. Urodził się przecież i wychował w Bydgoszczy. Do Anglii przyjechaliśmy dopiero dwa lata temu" - opowiada William Okanga-Ajwang, ojciec Kevina, który z pochodzenia jest Kenijczykiem. Kevin zdaje sobie sprawę, że gdyby przyjął propozycję Anglików, miałby przed sobą olbrzymie perspektywy na zrobienie wielkiej kariery. "Wiem, że z tego punktu widzenia to byłby dla mnie idealny wybór. Ale ja praktycznie całe życie spędziłem w Polsce i serce podpowiada mi, że liczy się tylko gra z białym orzełkiem na piersi. Po prostu wolę być Polakiem niż Anglikiem" - mówi stanowczo utalentowany piłkarz. -------- Teraz trzeba wyslac do angli jakiegos ciecia, niech zobaczy do czego chlopak sie nadaje i jezeli spelni wymagania polskich selekcjonerow to bierzmy go. Jest tez taki jeden gostek nazywa sie Benjamin, na nazwisko Starosta. Po polsku chyba nie mowi, ale jest swietnym mlodym obronca i juz gra z orlem na lewej piersi (w mlodziezowce). * - sarmacka dusza zobowiazuje. trzeba umiec tez wypic wiecej niz dwa kieliszki jakiegos syfiastego likieru.. skomentuj (1) pono zbliża się armageddon a Stonesi dalej napierdalają z klasą .....nie znoszę. Nie lubię ludzi niedobrych, którzy samą swoją obecnością potrafić zatruć atmosferę. Są ludzie źli, którzy są źli i ludzie źli, którzy myślą, że są zajebiści. Ci pierwsi są okay. Człowiek stawia sprawę jasno: jestem kutasem wiec albo mnie takim tolerujesz albo wypieprzaj. Takich mogę zaakceptować. Niektórzy to moi osobiści znajomi. W końcu „Prawda (szczerość) ponad wszystko”. Najgorsze są zakłamane suki, które pięć litrów gęstego zielonego jadu opakują w zlepek słodkich manier, kiepskiego żartu, głupiej zasady savoir-vivre’u czy jakiegoś niedomówienia. Takich ludzie, omijajcie szerokim łukiem (vel traktujcie z łuku, bynajmniej nie kupidyna, raczej takiego jak w filmie Rambo). Bo tak pieprzyć jak one, nigdy się nie nauczycie więc ich bronią nie wygracie, a wszelkiego „ja cię dziewczyno po prostu nie lubię” ona nie zrozumie i zacznie drążyć temat. Nie lubię ludzi, którzy zawodowo zajmują się narzekaniem. Albo mają takie hobby, albo chuj wie co. Wszystko źle. Robimy Euro 2012 przejebane. Nie robimy – jak zwykle. Czyli przejebane. W sporcie jak zwykle masakra, w polityce gnój po staremu, społeczna moralność leży, wszyscy wyjeżdżają za granicę, poziom nauczania spada, poziom nauczania rośnie (sic!), w tv nic nie ma, moje życie jest do dupy, co robimy, znowu pijemy piwo, nie mam kasy, jak można nosić białe skarpetki, za gorąco, za zimno, kurwa słońce, kurwa gdzie to słońce. A to dlatego, że chciało by się powiedzieć: ‘gdzie ktoś kto mnie pokocha i dobrze przeleci’, ale się nie ma na to odwagi, dlatego trzeba obrać taktykę złośliwego i zgorzkniałego sucza. Przestać narzekać. Zacząć kochać to co dookoła. skomentuj (11) |
![]() : linki : pompon super smok! : moje : 1046883 gg : blog : Prawy sierpowy lewicę w ryj Szut robi z glowy potrzebną Lobotomię Solo-ny kiedyś zrobił mi pistoletem dziure w nosie Żona pewnego pana z perspektywy kobiety Gul'dan onanista nekrofil dendrofil analny mściciel Magdalena studiuje prawo ale potrafi sie śmiać Ruda ..i Bóg stworzył kobietę. A potem poszedł na wódkę Opierniczony popełnił z kobiety żonę i się żali Mich przygody Pana Michała z Łodzi
|
| Są kobiety niezwykłe. Za wszystkie inne zapłacisz kartą Mastercard. corelia.blog.pl All rights reserved by Dra'gon. |